I znowu ta bezradnosc i niezdecydowanie. :C >> czwartek, 5 stycznia 2012 20:30:33

I znowu to samo.


Czasami zastanawiam się czy to ja nie potrafię się odnaleźc w tym świecie, czy to świat nie potrafi dostosowac się do mnie.


Po raz kolejny mam w głowie cholerny mętlil, a tak właściwie to on nigdy mnie nie opuśucił.


Może czas przywyknac i nauczyc się z nim życ zamiast ciągle uciekac i na marne szukac odpowiedzi na pytanie, które chyba na zawsze zostaną pytaniami.


Byc z kimś kto poprostu jest już prawie od zawsze, czy byc z kimś kto uszczęśliwia i daje coś nowego?


Normalny człowiek wybrałby swoje szczęscie. Więc nie jestem normalna.


Od jakiegoś czasu patrzę tylko na dobro innych, a swoje własne odstawiam na bok.


Ale nie mam sumienia zostawic hłopaka, którego uczyłam się kocha 4 lata, z ktorym zawsze byłam szczęśliwa dopóki nie pojawił się ten drugi.


Tak samo nie mam sumienia rozwali związku bardzo bliskiej mi osoby, tylko po to żeby z nim byc i nie miec pewności czy dobrze robię.


Żeby jakiś pieprzony anioł zszedł na ziemię i szepnął mi na ucho krotką odpowiedź, którego mam wybrac.


Nie potrafię życ z jednym, ale bez drugiego też jest cholernie cięzko.


Nie mogę zranic żadnego z nich, a chcę byc tak bardzo szczęśliwa.


Może nowy rok przyniesie w końcu nowe rozwiązania i godne próby odpowiedzi?


Wierzę w to.


komentarze [1]

....... coraz gorzej.... >> niedziela, 17 kwietnia 2011 16:29:00

Zbyt wiele razy stawiamy przecinek, w miejscach, gdzie powinniśmy postawi kropkę...?


Nie wiem, co się dzieje :Cco mam robic? :C


czy to naprawdę koniec wspólnej przyszłości?


nie mamy ochoty się starac...ciągłe kłótnie


po, co się męczymy?


czy naprawde pojawił się ktos, kto wszystko pomieszał...?


mętlik w głowie...nie potrafię już nawet racjonalnie myślec.


Wszystkie myśli i plany schodzą na negatywny tor, od razu skazany na niepowodzenie.


Patrzymy na siebie i co widzimy? Pustych ludzi, którzy nie wiedzą kim sa dla siebie.


Mówią, że najgorszą tragedią jest śmierc....Ja myślę, że najgorsza tragedią jest zwątpienie w miłośc i bezsilnośc działań...


Czy warto jeszcze dba o te uczucie? Uwierz, że naprawdę nie wiem jaka jest prawdiłowa odpowiedź ;C


Jak dla mnie wszystko na razie straciło sens. :C


Nie chcę podejmowac pochopnych, bo mogę ich żałowac.


Dlatego poczekam ...


Jeśli Ty zdecydujesz za nas, a Twoja decyzja będzie pesymistyczna miłością nie będę miała Ci tego za złe...Będzie mi cholernie źle, tak samo jak jest mi teraz ale kocha to też szanowa decyzje drugiej osoby. ;C


Nie potrafię bez Ciebie życ, ale razem też nie jest łatwo. ;C


Może wystarczy krótka przerwa, a może damy radę bez takich rozwiązań.


Kiedyś zawsze wierzyłam w przeznaczenie... później zycie nauczyło mnie, że to ja decyduje o tym jak będzie wygłądało, a teraz...?


Teraz chyba ponownie odwrócę się w strone przeznaczenia i poproszę je o najlepszy bieg wydarzeń dla nas obojgu. :C


komentarze [1]

a miało nie wiać w oczy nam...:( >> czwartek, 16 kwietnia 2009 17:47:23
Nie rozumiem już niczego.
Byłam juz tak dorosła, a nagle znów stałam sie dzieckiem, które nic nie zrouzmie ... byc może brakuje mi dobrego nauczyciela...:(:(
Było tak pięknie, kolorowo...
Wiedziałam, że nic nie twra wiecznie...ale nie myślałam, że słońce momentalnie zamieni sie w tornado, które niestety nie ma końca...:(:(
Byłeś idealem...nie potrafiłam pomyślec o Tobie negatywnej rzeczy...moje kochane oczko w głowie... ehhhhh:(:(
Być może nadal nim jesteś tylko zgubiłeś rozeznanie w tym wielkim świecie...
a może zwyczajnie masz mnie dosc... szukasz powodu, który pomoże powiedzieć Ci " żegnaj nigdy Cie nie kochalem"? ;(
Wyrządzasz mi tak ogromną krzywdę...RANISZ!!... odbierasz nadzieje na życie w bajce...sprawiasz tyle przykrości, a mimo wszytsko ja nadal Cie kocham i cholernie mi na Tobie zależy!! ;(
Czasami wolałabym nie miec uczuć:(:(
Nie wiem czy to sie keidykolwiek skonczy bo wiem, że zawsze jesli było pięknie i kolorowo, później stawało się szaro :(
Ufalam Ci juz bezgranicznie...chciałam czynić dla Ciebie rzeczy niemożliwe.
Wszystko pękło jak bańka mydlana bo na własne życzenie pozwoliłeś abym się oddaliła, straciła zaufanie i zaczęła mieć watpliwości...:(
Tak, wiem że jeśli się kocha to nie powinno byc chwili zwatpienia, a tym bardziej watpliwości, ale zrobiłeś coś gorszego od zdrady...:(:( ;(

Niedługo przed nami 10 miesiąc spędozny razem...czy bedziemy wciąż rozwijać naszą miłość?... decyzja należy do Ciebie. :( Nasz los jest w Twoich rękach. Prosze Cie tylko o ejdno...stawiaj małe kroczki, aby nie popełnic wielkeigo błędu, którego nie da sie cofnąć... :(:(:(:(



Na zawsze Twoja... :(:(

komentarze [1]

>> wtorek, 25 listopada 2008 20:15:36
,,Tyle samotnych dróg musiałem przejść bez Ciebie, tyle samotnych dróg musiałem przejść bym mógł…odnaleźć Ciebie tu.”
To, co sami stworzyliśmy w swoim świecie….
To, co osiągnęliśmy swoją ciężka praca
Na zawsze zostaje nasze.
Czasami popełniamy błędy…
Podejmujemy decyzje, których nie jesteśmy do końca pewni.
Nie myślimy o konsekwencjach jakie może to przynieść w przyszłości.

Mija kilka lat i dostrzegamy, że to, co kiedyś postanowiliśmy staje się błędem przeszłości, którego nie możemy cofnąć, a który sprawił, że nasze życie być może już nigdy, nie będzie miało barw.
Niestety nikt dotychczas nie wynalazł środka, który podejmowałby za nas decyzje niemające negatywnych skutków w przyszłości.

Każdy popełnia błędy….
Nigdy tego nie unikniemy.
Ważne, jednak jest aby w porę je zauważyć i zrobić wszystko by nie zaprzepaścić szansy na poprawę tego, co kiedyś zrobiliśmy źle.
Często myślimy, ze jakiś rozdział w naszym życiu dobiegł końcowi.
Ale czy jest tak w rzeczywistości?
Bardziej prawdziwa będzie tu teza o tym, że nasze życie to ciągła linia, na której istnieje nieskończona ilość punktów, którymi są dobre i złe momenty naszego istnienia.


Czy przyjaźń była i nadal jest wymówką, aby przez całe życie być blisko? :( Błąd, który wtedy być może i ja popełniłam… zawsze będę sobie wypominać, że to przeze mnie nie spełniłeś swojego marzenia, które być może uczyniłoby Cie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie…
Ehhh … mówi się trudno i żyje się dalej… a wspomnienia będą wciąż w nas i nie pozwól aby ktoś Ci je kiedykolwiek odebrał.


Z dedykacją dla tego, który na zawsze będzie… ;** :(:(:(:(:(
[szkoda, że dopiero teraz : ( ]
komentarze [1]

Mój!! Nie oddam!! >> wtorek, 30 września 2008 18:54:36
Ten dzień zapamiętam na zawsze.
Dał początek tym chwilom, które trwają…

Potrzebowałam kogoś takiego jak Ty.
Kogoś kto mnie przytuli, gdy będzie źle.
Pocieszy jak będzie smutno.
Pomilczy razem ze mną, kiedy nie będę chciała nic mówić.

Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie!!

Miłość w trybie natychmiastowym. [?] To nasza bajka ;)
Plany i nadzieje na wspólną przyszłość. [?] Pragnę aby wszystkie stały się rzeczywistością.
I mocno wierzę, że ten dzień nadejdzie, wtedy kiedy tego chcemy ;)
Wówczas udowodnimy wszystkim, że warto kochać.
Pokażemy, że warto raz w życiu poświecić swoje całe życie miłości.

Dziś nikt może nam nie wierzyć w to, że będziemy razem na zawsze.
Ale kiedyś i to całkiem niedługo zmienia zdanie ;)

Nasze cudowne marzenia staną się rzeczywistością.
Bo wystarczy tylko odrobina chęci i dwoje ludzi, którzy oboje pragną tego samego….
… Miłości na całe życie !! ;**


Na zawsze razem;**
Jestes tylko MÓJ!! Nie oddam !!
Kocham Cię ;**




komentarze [0]

Tak wiem, że to Ty...;** >> wtorek, 5 sierpnia 2008 23:12:58
Drogi pamiętniku...
Znów jestem dziewczyną ,która codziennie się uśmiecha.
Nabrałam chęci do życia, bo wiem, że to wszystko robię dla niego.
Sprawił, że świat znów jest kolorowy.
Pokazał, że miłość istnieje:))
Jest taki cudowny...ehhh
a kiedy o Nim pomyślę mogłabym nie przestawać tego robić.

Z dnia na dzień kocham go coraz bardziej:**

I pomyślec, że nie tak dawno nie chcieliśmy nawet razem rozmawiać xP

Na szczęście teraz jest juz zupełnie inaczej.
Ahh ta miłość... ;))
Dziekuję losowi, że nas złączył i proszę aby ułożył nasz świat we wspolną krainę spełnionych marzeń :)






Ps. Jeszcze tylko 2 tygodnie i bedziemy juz razem wiecznie:**:**Kocham;**



komentarze [0]

.... >> piątek, 16 maja 2008 23:11:00
Czy zastanawialiście się kiedyś czemu nasze życie jest takie jakie jest?
Cały czas dążymy do tego by było lepiej niż jest.
Ale czy nie warto czasami zatrzymać się
… chociaż na moment
I pomyśleć nad tym czego naprawdę pragniemy i co będzie spełnieniem naszych marzeń?
Rodzina, miłość, a może kariera i uznanie wśród innych…
Co tak naprawdę się liczy?
Chyba każdy sam powinien sobie na to odpowiedzieć.

Przez dość długi czas szukałam tego, co sprawi, że będę naprawdę szczęśliwa.
Znalazłam to lecz nie do końca.
Miałam, a nawet mam nadal, wszystko o czym marzę.
Tylko brak kogoś z kim można się dzielić swoim szczęściem nie jest do końca szczęściem.

,,To człowiek, człowiekowi jest potrzebny do pełni szczęścia.”
Nie ma radości w samotności.
Nie ma spełnienia marzeń bez kogoś, kto będzie podczas ich spełniania.

Była znudzona monotonnością swojego życia. Pragnęła zmian.
Jej życie skupiało się wokół uczucia bez granic.
Zaślepiona miłością nie chciała wiedzieć o niczym innym.
Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło…uczucie odeszło, a raczej osoba, z którą uczucie było związane. Miłość z czasem wygasała.
Miała przyjaciół, a może raczej przyjaciela, który jako jedyny nie zostawił jej w potrzebie.
Nie miała do nikogo wyrzutów bo w końcu każdy ma swoje życie…swoje problemy…swój malutki świat. Przyjaźń nadawała jej siły. Miała w Nim oparcie dlatego tez się nie poddawała.
Zbyt pięknie się wszystko układało. W końcu zaczęło jej i tak i tak czegoś brakować.
Coraz częściej zastanawiała się, czym może być ten ‘brak’.
Pewnego dnia obudziła się i zatęskniła za monotonnym światem, w którym miłość jest miłością, przyjaźń- przyjaźnią.
Postanowiła szukać i mimo pragnienia zmian, doszła do wniosku, że znalazła kogoś z kim chce dzielić chwile smutku i radości, jednak nie może ryzykować straty tego na, co tak długo pracowała. Postanowiła się poddać. Po raz pierwszy pragnienie przegrało z chęcią walki.

Czasami trudno jest dostrzec to, co jest dla nas najważniejsze.
Czasami zaślepieni chwilą tracimy coś na zawsze, czego później nie potrafimy odzyskać.
A to taki mój apel do wszystkich, którzy będą czytać te durnoty:
Pamiętajcie, o tym co jest dla was najważniejsze i o tym, że jednym głupim ruchem możemy stracić wszystko nieodwracalnie. Doceniajcie to, co macie. Czasami bywa, że lepiej jest wymagać od życia mniej i zostać później mile zaskoczonym, niż oczekiwać zbyt dużo i się rozczarować.


Ps. To dla Was...bo kocham ;** :(
i dla Ciebie... dziękuję, że jesteŚ zawsze, gdy potzrebuje Twoich ramion.

komentarze [1]

Dla was... >> poniedziałek, 17 marca 2008 22:33:33
Kto wie, kiedy los wyznaczy nam koniec...? :(
,,Żyj chwilą" ... ja juz nie potrafię.
RadoŚć z każdej chwili zabrał trud życia.
Każdy mały smutek zamienił sie w wielka rozpacz, która trwa nieskończenie...
Gdzie jest ten Świat, który miał byc dziecka snem...??
Odeszły chwile, w których było cudnie i kolorowwo.
Teraz muszę mieć coraz więcej siły aby z dnia na dzień potrafić stanąć i walczyć o to, o co powinnam.

Jest trudno...
Powtarzacie, że jestem silna i dam sobie rade ze wszystkim, bo przecież nie raz miałam gorsze problemy i dalej potrafiiłam sie uŚmiechać.
Fakt. ... Potrafię walczyć...
Często brakuje juz siły ale jesteŚcie Wy...
WY, którzy jesteŚcie zawsze obok, gdy źle...
WY, którzy zawsze wierzycie w moje możliwoŚci i dajecie mi nadzieję na lepsze jutro.
WY, czyli przyjaciele...
Wiem, że z wami zawsze dam radę...
Bez was smutek i rozpacz trwałyby wiecznoŚć...
Ale to dzięki Wam po każdej złej chwili znów wschodzi słońce.

Teraz, gdy sama nad swoim losem jestem bezsilna wy też nie możecie nic zrobić...ważne, że jesteŚcie i wspieracie mnie, kiedy jest źle.

,,Razem zawsze damy radę..."

Nasza Przyjaźń jest Światełkiem w szaroŚci dnia...
Chcę żebyŚcie zawsze pamiętali, ile wam zawdzięczam...
ŻebyŚcie nigdy nie zapomnieli, że była taka jedna mała wredota [JA] która bez względu na wszystko zrobiłabym dla was i z wami wszystko.

NadiŚ, OluŚ, Karolcia, Dawid, SylwiuŚ...to wszytsko dzieki Wam i to wszytsko dl Was. Dziekuje ;** nie zapomnijcie o mnie nigdy :*:*:*

komentarze [4]

>> niedziela, 3 lutego 2008 15:37:54
Czy można kochać bez granic od zawsze i na zawsze...
Zakochać się jak w bajce...
Mieć bliska osobę zawsze przy sobie,
gdy źle...wspierać się wzajemnie.. [?]
Można...
trzeba mieć chyba tylko szczęŚcie żeby taką osobe spotkać.
Ja te szczęŚcie mam...spotkałam Go ;**
Wiem, że powiecie:,, kolejna głupia, która myŚli, że znalazła tego jedynego, a za rok będzie to samo mówiła o kimŚ zupełnie innym".
Ale nie wierze w to, co mówicie!!
Tylko ja i On wiemy jak jest naprawdę.
Nie pozwole by zbędne komentarze na Nasz temat rozwaliły to, co nas łączy.

Straciłam Cię na własne zyczenie...
warto było...
Chociazby po to aby przejrzeć na oczy i zobaczyć, że bez Ciebie nie potarfię życ....że tym którego kocham zawsze bedziesz Ty :)

Trochę boje się jutra...przyszłoŚci.
Przeraża mnie dorosłe życie...
Wiem, że razem będzie nam łatwiej...
ale czasami mam głupie myŚli, że nadejdzie dzień kiedy oddalimy się od siebie za bardzo.
Staram sie o tym nie myŚleć, bo w końcu każdy zazdroSci nam tej miłoŚci, a jeszcze więcej osób wie, że musimy żyć razem bo tak ktoŚ sobie wymyŚlił, że ja i Ty ... połączeni...

Nie będzie teraz łatwo...ale kiedy jesteŚ przy mnie mam siłe dalej zyć nawet jeŚli nie jest kolorowo.
Kocham Cie Karol;**
Najmocniej jak się da...
Najczulej jak umiem...
JesteŚ spełnieniem każdego marzenia, przy Tobie Świat na lepsze się zmienia...Na zawsze Twoja...;**

Ps.Bedziesz wiedział o co chodzi po napisie;)) hihih xP
komentarze [3]

>> czwartek, 27 grudnia 2007 17:17:57
Zapomniana...
Schowana na samym dnie...
Miłość, która jest tylko nasza.
Była kiedyś tak idealna, ze prawie nierealna.
Odeszła[?] to raczej złe stwierdzenie.
Chciała byśmy o niej zapomnieli.

~~~~~~~~***~~~~~~~~~

Długo wytrzymaliśmy udając, że nie jest nasza.
Teraz jest tylko pytanie: Dlaczego ONA [ta miłość] chciała nas oszukać skoro wiedziała, że za jakiś czas znów nas do siebie zbliży?
Wiedziała co robi...
Złączyła dwa serca...dała im iskierkę, a później sama ją zgasiła:(
Ale Ci dwoje byli silni...
odnaleźli się znów w największym tłumie.
Razem zapalili swoja iskierkę, której teraz nikt nie zgasi bez ich zgody.

~~~***~~~

Nie chciałam byś odchodził...
Walczyłam do końca.
Ale pewnego dnia obudziłam się i zabrakło mi sił:(
Wtedy miłość znalazła sobie miejsce na samym dnie serduszka i została tam do dziś ...a dziś znów jest na wyciągniecie reki.
Teraz musimy oboje mocno uwierzyć, że zostanie już na zawsze nasza.
Nie oddam Cię już nigdy…nie pozwolę Ci odejść.
Jesteś mój kochanie:*



Czasem warto...
A na taka osobę jak Ty zawsze;**
Jestes marzeń spełnieniem...moim własnym, jedynym pragnieniem;**
Kocham Cię piękny ;**


komentarze [3]

Zwrot sytuacji....:):) >> poniedziałek, 3 grudnia 2007 20:51:41
Ostatnie notki były jako$ mało optymistyczne...
No ale w końcu miałam tu pokazywać swoje uczucia.
A teraz...?
Nagle zmienił się przebieg akcji.
Jakie zycie jest dziwne.
Spytacie czemu?
Była dziewczyna, taka szczę$liwa, że mozna by było jej zazdro$cić.
Wiodła sobie spokojne zycie.
Wszystko układało sie po jej my$li.
Pewnego dnia kto$ pu$cił głupią plotkę,
w którą uwierzył jej chłopak.
Mimo, że ją kochał i wiedział, że to nieprawda
uwierzył...
To był koniec.
Oboje próbowalisię z tym pogodzić.
Żadnemu z nich nie było łatwo...
Chłopak zrozumial swój błąd...
ale wtedy dziewczyna uniosła się honorem i nie umiała mu wybaczyc,
mimo, że jej uczucie było silniejsze od rozumu...
cały czas walczyła z tą wielką miło$cia.
Wmawiała sobie, że nie może go kochać.
Wierzyła, że da radę zyc bez niego.
Chłopak starcił nadzieję na jakikolwiek cud.
Wygasała juz ostatania iskierka...
Jednka dziewczyna nie wytrzymała.Uczucie wygrało.
Dwie kochające się osoby znów były razem.

Oboje zrozumieli, że miło$ć wszystko przezwycięży.

Przez ta historie chciałam wam pokazać, że nadzieja nigdy nie odchodzi, że miło$c przezwycięza wszystko.Przetrwa największe burze i nie złamie jej żaden wicher.
Czasami zycie traci sens...ale to tylko chwlowy zwrot akcji.
Każda historia ma spisany swój scenariusz.
I tak naprawdę każda chwila naszego życia, każdy najmniejszy episod kończy się dopiero wtedy, kiedy nie będzie już nas.
Nie martwmy się tym, że co$ odejdzie...zawsze są szanse, że wróci o ile tego chcemy.
,,Kazdy z nas jest panem swojego losu" i tylko my możemy decydować o tym jak będzie wyglądało nasze zycie:)

Ta historia wydarzyła sie naprawdę, wiec jest żywym dowodem na to, co tu napisałam.
A notka jest ze specjalną dedykacją dla Oli i Pawła...ja wiem, że będzie wam trudno...nie raz zapłaczecie z tęsknoty ale pamietajcie, że wasza miło$ć jest silniejsza niz jaka$ odległo$c która was bedzie dzielić...wy dwoje pokażcie czym jest miło$c ;)) a ja zawsze jestem z wami:*


komentarze [5]

Nie poddam się...wierzę w siłę swą... >> niedziela, 4 listopada 2007 17:57:19
George Eliot napisał: "Nieskończona rozpacz nie istnieje, nadchodzi z pierwszym momentem wielkiego smutku, gdy jeszcze nie wiemy,co znaczy cierpieć i być uzdrowionym, rozpaczać i odkryć nadzieję."

Coś się kończy...odchodzi...
Trzeba się z tym pogodzic.
Nie zawsze porażka powinna wiązać się ze smutkiem.
Żeby coś się zaczęło, coś musi się skończyć.
Aby ktoś mógł się śmiać, ktoś musi płakać...

Czasami trzeba otworzyć szczerzej oczy na świat, zastanowić się dlaczego wszystko dzieje się tak a nie inaczej, podjąć decyzję najlepszą dla nas samych, nie patrząc na prezszłość i nie zaglądając w przyszłość żyć chwila...
Świat ma dla nas wiele niespodzianek...
Nie wszystkie sprawiają nam przyjemność.

Życie nie kończy się porażka, lecz śmiercią, która przychodzi gdy człowiek przeżyje bajkę swojego życia...
Niby sami jesteśmy poeatmi swojego losu, ale kartki z naszym życiem są gdzieś zapisane i nikt ich niestety nie potarfi zmienić...
Trzeba się cieszyć tym co mamy, i żyć tak aby nie żałować...

Ostatnio doceniłam marzenia...
Wiem, że kiedyś się spełnią.
Nabrałam wiary w swoje możliwości, bo wiem że kiedy jest się samemu trzeba dać sobie jakoś radę:)
Niby są przyjaciele, ale kochająca osoba przy boku to całkiem inna bajka.

Nawet jeśli coś odchodzi, trzeba umieć się cieszyć.
Potrzebna jest wiara w lepszy dzień...;)
... i nadzieja, że kiedyś będzie lepszy świat;))


Dziękuję wszystkim przyjaciołom, którzy zawsze są...nawet teraz.
Melcia,Olek, Madzia, Dawid, Karolcia, Robert, Sebastian, Nadiś, ...to, że dalej potarfię żyć to dzięki wam;**dziekuje:**



komentarze [5]

Ajjj:(:( małe księżniczki... >> niedziela, 7 października 2007 13:26:19
,,Wierzymy w miłość dopóki wy dwoje jesteście razem.”
Kiedyś usłyszałam takie słowa.
Wiedziałam że są prawdziwe bo razem mogliśmy wiele.
Nie było dla nas przeszkody nie do pokonania.
Aż pewnego dnia głupia różnica zdań to zmieniła.
Nie potrafiliśmy już razem rozmawiać.
Nie wiedziałam czego oczekujesz.
Nie rozumiałam Cię...pierwszy raz w życiu.

Miałam do Ciebie całkowite zaufanie...i nadal mam
Jednak Ty tego nie odwzajemniałeś.
Najważniejsza cecha związku, której u nas z Twojej strony nie było.

Byłam, jestem i zawsze będę osobą która miała więcej przyjaciół niż przyjaciółek.
Nikt nigdy nie zmieni mnie z tej strony...
Jesteś dla mnie kimś ważnym...zrozum...

Dlaczego miłość prowadzi do rezygnowania z przyjaźni?
Dlaczego nie potrafisz mi zaufać?
Dlaczego ja umiem a Ty nie?

Zawsze będzie najważniejsza: miłość, przyjaźń...
Miłość...dalej jest obok, dalej jest blisko.
Przyjaźń...wiem, że nawet teraz jesteście ze mną...
Bez was nie dałabym rady...byłoby o wiele trudniej

Czasami mam chęć usiąść w kącie i płakać...
Ale łzy też mają swoje granice.
One by wszystko utrudniły.
Muszę być silna...wierzyć, że wszystko się ułoży.
Wy też...

Ja się zmieniłam?... a może to świat w którym żyję się zmienił?
Może każdy przywykł już do tego jaka jestem...
Nie zmienię się...
Jeśli jestem dla kogoś ważna to musi mnie zaakceptować taką jaka jestem.

Świat się zmienia...tak samo zmieniają się ludzie...
Życie jest piękne nawet z problemami....

Nawet najweselsze księżniczki płaczą...;((


To dla tych którzy są i zawsze będą najważniejsi.
Karol;* [Kocham Cię!! Na wieki!!]
Dropsik [nasza przyjaźń na zawsze]
Karolcia [moja kochana głuptaska]
Gabi [wszystko kiedyś musi się ułożyć]
Sebuś [dziękuję że mi pomagasz]
Oluś [bez Ciebie byłoby trudno]
Dziękuję wam wszystkim...bez was życie byłoby trudniejsze.

komentarze [8]

Takie jest życie... >> sobota, 22 września 2007 19:36:08
Żyła sobie zwyczajna dziewczyna.
No może nie tak do końca zwyczajna, ale przynajmniej jej zdaniem była zwykłą nastolatką.
Marzyła o mieszkaniu nad morzem, o codziennych spacerach o wschodzie i zachodzie słońca. Prawdziwej miłości.Miała swoje malutkie marzenia, ale także te duże, których nigdy nawet nie próbowała zrealizować-niestety.
W oczach innych była całkiem kimś innym. Uważali ją za rozpieszczoną dziewczyne, która może mieć co tylko chce. Jednym słowem księżniczka.
Nie miała przez to zbyt wielu przyjaciół.
Każdy chłopak chciał z nią być tylko dlatego, że była śliczna. Nikt nie zauważał w niej tego jaśniutkiego światełka, dzięki któremu była delikatną, skromną i wrażliwą dziewczyną.
Pewnego dnia pogodziła się z tym, że nikt nie da jej możliwości aby pokazała jaka jest naprawdę.
Żyła sobie w spokoju, swoim życiem, nie patrząc na innych, skupiałą się na sobie.
Kiedyś jednak wszystko się zmieniło. Poznała chłopaka, który był podobny do niej. Różnica polegała na tym, że on miał sporo znajomych, którzy nie znali jego prawdziwego ,,ja".
Ale przy niej był sobą i dał jej szansę aby pokazała swoje światełko:)
Spędzali ze sobą mnóstwo zcasu. W końcu inni ludzie zaczęli dawać jej szansę. Stała się szczęśliwsza. Jej szczęście stało się zaraźliwe. Wszysyc dookoła zaczęli ją lubić. Przekonali się, że nie można oceniać ludzi po pierwszym wrażeniu.
Nabrała więcej pewności siebie. W końcu zrealizowała swoje największe marzenie i została vicemiss nastolatek :))
W prszyłości założyła swoją rodzinę, z chłopakiem który pomógl jej odnaleźć się w świecie...
Czasami warto dać szansę komuś kto nie jest lubiany...komuś kogo nikt do końca nie zna...ten ktoś może mieć malutkie światełko nam potzrebne...

komentarze [5]

To jest mój sen... >> środa, 8 sierpnia 2007 14:09:36
Kiedyś miałam straszny sen, mimo to nie chciałam się z niego obudzić, a raczej nie dałam rady.
W śnie znikło wszystko. Nie było zupełnie nic.
Stałam sama na pustym polu.
Nie było żadnego człowieka aby porozmawiać,
Wody aby się napić.
Poczułam co to znaczy być naprawdę samotnym.
Biegłam prosto przed siebie, mając nadzieję, że spotkam kogoś z kim mogłabym chociaż pomilczeć.
Znalazłam źródło wody, ale mimo to dalej mi czegoś brakowało.
Po pewnym czasie ujrzałam jakąś postać.
Biegłam ile sił by zobaczyć kto to jest.
Był to chłopak, mniej więcej w moim wieku.
Mówił strasznie dużo, a na mój widok nie za bardzo się ucieszył.
Powiedział, że szukał kogoś do rozmowy.
Nie zbyt chciałam się do niego odzywać bo był jakiś dziwny, ale mimo to dalej szliśmy razem.
Znalazłam już towarzysza, zaspokoiłam pragnienie, ale dalej mi czegoś brakowało.
Po pewnym czasie raptownie zaczęli pokazywać się wszyscy moi najbliżsi.
Wpierw były to koleżanki i koledzy, którzy tak jak towarzysz mówili strasznie dużo.
Dalej rodzina, która mówiła już trochę mniej.
Przyjaciele, którzy szli już prawie milcząc, raz na jakiś czas z ich ust padło jakieś słowo.
Świat nabierał normalnego wyglądu.
W moim sercu dalej jednak panowała, pustka, na twarzy był smutek i czegoś brakowało.
Lekarstwo na to wszystko w końcu się pojawiło.
Była to miłość...był to ten chłopak, którego brakowało mi wśród wszystkich tych osób.
Kiedy mnie zobaczył nie pytał co u mnie słychać, nie opowiadał co robił.
Wyszeptał tylko: ,,Jesteś moim całym światem, bez Ciebie jest pusto nawet w snach. Kocham Cię”
Wtedy poczułam, że mam wszystko. Nie brakowało mi już nic.

Obudziłam się. Sen się skończył, a rzeczywistość dalej trwa... Jedni pomyślą, że to był koszmar, drudzy, że ten sen to coś pięknego.
Tak naprawdę, to dzięki niemu zrozumiałam, że bez miłości nie potrafilibyśmy żyć.
Nie odrzucajmy nigdy prawdziwej miłości. Kiedy jest odwzajemniona dbajmy o nią razem, a kiedy jest tylko z jednej strony poświęćmy się dla drugiej osoby i zróbmy wszystko żeby to ona była szczęśliwa. Przecież miłość to oddanie i nieoczekiwanie niczego w zamian. Tak naprawdę to brak miłości odczujemy wtedy, gdy nam jej zabraknie. Dlatego nie pozwólmy uciec miłości...

Ze specjalną dedykacją dla Kamila(żebyś nigdy nie był smutny i uwierzył w siebie i miłość) oraz dla Sylwiu$(żebyś w końcu doceniła jakie szczęście Cię spotkało).

komentarze [10]




Cała ja ;))




O mnie

GG: 5414807

Napisz do mnie







Kiedy słońce...




Kiedy deszcz...




Kiedy smutek...




Kiedy śmiech...




Bez różnicy na wszystko...




Chcę mieć Ciebie blisko !!





…jesteś dla mnie wszystkim, wszystko jest Tobą …nie mogę zebrać myśli kiedy jesteś obok, …jesteś dla mnie wszystkim, wszystko jest Tobą, …w radości i smutku, chcę …byś był obok


.:Ksiega:.
Wpisz się
Ogladaj





Czy pamietasz jak to było?

Byłeś ze mną sam na sam...

Bicie serca mi mówiło,

Że dla siebie Ciebie mam...

Ty tuliłeś mnie w ramionach

Całowałeś usta me...

Wtedy właśnie zrozumiałam,

Że naprawdę...Kocham Cię...















.:Wspomnienia:.
2006
lipiec (8)
sierpien (7)
wrzesień (5)
październik (5)
listopad (4)
grudzień (3)

2007
styczeń (2)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (2)

2008
luty (1)
marzec (1)
maj (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
listopad (1)

2009
kwiecień (1)

2011
kwiecień (1)

2012
styczeń (1)







design by mArtynA